Przeskocz do treści

Aby być świadkiem Miłości…

Aby być świadkiem Miłości…


Jedna znajoma powiedziała mi kiedyś abym nie mówił dużo o miłości, że kocham, że bez miłości żyć nie mogę. Powiedziała mi, że to nie wypada księdzu, bo co ludzie pomyślą. No tak, nie wypada mówić o miłości, ale za to wypada dzieci nienarodzone mordować w łonie matki, bo za dużo się ich rodzi i bieda na około i nie stać nas. I wypada ludzi starych i schorowanych podać eutanazji, bo przecież juz niepotrzebni i zbyt wiele kosztują. I wypada nie chodzić do kościoła, bo za duży obciach a księża tylko pieniądze chcą od ludzi wyciągać. I wypada połykać wszelkie pigułki antykoncepcyjne i wypada poddawać się in-vitro, bo to oznacza nowoczesność i się nam należy. I wypada siać nienawiść w około i wypada używać słów, które ranią i niszczą bliźniego, bo zasłużyli sobie na to. I wypada rozwodzić się lub po prostu żyć razem w wolnym związku, bo, po co walczyć o miłość, po co wybaczać sobie nawzajem, po co się męczyć, gdy można iść na łatwiznę. I wypada ogłosić się gejem, bo to przecież modne i atakować Kościół, bo ten staroświecki i zacofany, przeciwny postępowi ludzkiemu. I wypada używać narkotyków i pić alkohol bez opamiętania, wypada bić żonę i dzieci, bo sobie na to zasłużyli i wypada dokonywać świętokractwa, co Niedzielę, bo co ludzie by powiedzieli gdyby zobaczyli, że nie idę do komunii?

Aby być świadkiem miłości trzeba przyjąć ducha miłości. Aby stać sie sługą zbawczych planów Boga trzeba nam go przyjąć całym sercem. Aby być świadkiem miłości, trzeba nam do szaleństwa zakochać się w tej miłości i pozwolić jej działać pośród poranionej i zagubionej ludzkości. Aby być świadkiem miłości trzeba mięć serce ubogie, proste i wolne, aby każdy, kto nas spotka, mógł w nas doświadczyć miłości Boga. Ale to nie takie proste. Ja zawsze bałem się utraty tych, których kocham. Ale czasem zastanawia mnie to, czy istnieje jeszcze ktoś, kto boi się stracić mnie…