Przeskocz do treści

List

                                   

         Pewnego dnia nauczycielka poprosiła swoich uczniów w klasie maturalnej, by wypisali na kartce imiona wszystkich kolegów i koleżanek z klasy, zostawiając przy tym trochę miejsca obok nich. Potem powiedziała do uczniów, by się zastanowili nad najmilszą rzeczą, którą mogliby powiedzieć o każdym ze swoich kolegów i koleżanek i napisali to obok ich imion. Trwało to całą godzinę, zanim wszyscy skończyli, i przed opuszczeniem klasy oddali swoje kartki nauczycielce. Podczas matury, nauczycielka napisała każde nazwisko na kartce i obok niego listę miłych rzeczy przypisanych danej osobie przez kolegów i koleżanki. Po uroczystym wręczeniu świadectw, nauczycielka każdemu z uczniów oddała jego lub jej listę. Już po krótkiej chwili wszyscy uśmiechali się. „Rzeczywiście?”, Było słychać szepty, „Nawet nie wiedziałam ze dla kogoś cos znaczę!” i „Nie wiedziałem, że inni mnie tak lubią, „ brzmiały komentarze. Nikt potem nie wspomniał już o tych listach.

      Dziesięć lat później jeden z uczniów zmarł i nauczycielka poszła na jego pogrzeb. Kościół był pełen przyjaciół. Jeden po drugim z tych, którzy kochali lub znali młodego człowieka, przechodzili obok trumny i oddawali ostatnią cześć. Nauczycielka podeszła, jako ostatnia i modliła się przy trumnie. Kiedy tam stała, ktoś z niosących trumnę powiedział do niej: „Czy była pani nauczycielką Maćka?” Skinęła: „Tak”. Ten powiedział: „Maciek bardzo często mówił o pani.” Po pogrzebie, większość kolegów i koleżanek szkolnych Maćka, zgromadziło się razem. Byli tam również jego rodzice i wyraźnie czekali na to, by porozmawiać z nauczycielką. „Chcemy pani coś pokazać, „ powiedział ojciec i wyciągnął portfel z kieszeni. „Znaleziono to, kiedy zginął Maciek, sądziliśmy, że pani to rozpozna.” Wyjął z portfela zniszczoną kartkę, która najwyraźniej sklejona, była wielokrotnie składana i rozkładana. Nauczycielka wiedziała, nie patrząc, ze była to ta kartka, na której były miłe rzeczy, jakie uczniowie napisali o Maćku. „Chcieliśmy pani bardzo podziękować za to, że pani to zrobiła, „ powiedziała matka Maćka, „Jak pani widzi, Maciek bardzo to cenił.” Wszyscy dawni uczniowie zebrali się wokoło nauczycielki. Jeden z nich uśmiechnął się i powiedział: „Ja tez mam jeszcze moja listę. Trzymam ja w sejfie w pracy.” Po chwili każdy z uczniów z klasy Maćka zaczął mówić o tym, iż zachował swoją listę i jak bardzo zmieniła ich życie. Nauczycielka była tak wzruszona, że musiała usiąść i zaczęła płakać. Płakała nad Maćkiem i nad wszystkimi koleżankami i kolegami, którzy go już nigdy nie zobaczą.

       Żyjąc z bliźnimi, często zapominamy, że każde życie kiedyś się kończy i że nie wiemy, kiedy ten dzień nadejdzie. Dlatego należy mówić ludziom, których się kocha, że są szczególni i ważni. Powiedz im to, zanim będzie za późno. To, co wniesiemy do życia innych, wróci do naszego życia. Spraw wiec, aby każdy dzień miał szanse stać sie najpiękniejszym dniem twojego życia i życia innych. Bo życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że nie ma sensu, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale tylko pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć. A żyć, mój drogi przyjacielu, możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć. Zycie często zada od nas poświecenia. Jakże często zapominamy, iż życie jest tak bardzo kruche i nie trwa wiecznie. A jednak ranimy innych naszym samolubstwem i obojętnością. Dobroć, która możesz uczynić dla drugiego człowieka, jest tylko maleńką kroplą w ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co nadaje sens twojemu życiu. Szczęście, bowiem to coś, czego w życiu być może nie osiągniemy, ale na jego szukanie warto jest poświęcić cale życie. Dlatego codziennie patrz na świat, jakbyś widział go po raz pierwszy. Trzymaj się tego, co w tobie prawdziwe. Jeśli chcesz być kochanym, bądź wart miłości. Nasze życie zdobywa swoją wartość tylko dzięki miłości, dlatego nie trać czasu, kochaj!